MOTTO TYGODNIA 
Video meliora proboque,
deteriora sequor.
"Widzę i pochwalam to co lepsza, ale skłaniam się ku gorszemu."

Ovidius, Metamorphoses VII 20–21

I Liceum Ogólnokształcące w Rzeszowie

im. ks. Stanisława Konarskiego

35-030 Rzeszów; 3-go Maja 15

tel. 17 748 28 20  fax. 17 748 28 30

pierwsze w mediach 3

mscloudlogofanpage 1lo

kanal youtube 175

Archiwum wiadomości

office365info

Recenzja "Hamleta"

hamlet2

 

Piszę o Hamlecie Williama Shakespeara, a tak naprawdę Steve'a Livermora.

Zacznę od prośby, abyście przeczytali recenzję, nawet jeśli zraziliście się do sztuki na podstawie wcześniej oglądniętego spektaklu:)

W tym miejscu zgodzę się z wami, iż sztuka krótka i lekka nie jest, lecz zawiera w sobie czystą prawdę od strony aktorów. W rolę głównego bohatera wcielił się jakże utalentowany, łódzki aktor – Józef Hamkało. Jego dynamiczność, poczucie humoru oraz dystans do siebie, jaki wnosi na scenę sprawiły, że podniosły styl języka Szekspira stał się nam bliższy i z pewnością bardziej zrozumiały.

Bardzo ważną rolę, z którą aktorka poradziła sobie rewelacyjnie, otrzymała Małgorzata Pruchnik grająca Ofelię. Jest to bardzo trudna rola, wywołująca przeróżne emocje wśród widzów – począwszy od śmiechu, kończywszy na szczerym wzruszeniu. Małgorzata Machowska grając matkę Hamleta profesjonalnie i w realistyczny sposób przedstawiała swoją postać. Ciekawe role miał Robert Chodur grając m.in. grabarza. Moim zdaniem była to najlepsza scena z całego spektaklu.  To jakby przerwa w podniosłym i smutnym tonie sztuki. Chodur w swą postać wcielił się znakomicie.

Interesującym elementem w niniejszym widowisku był ''tatr w teatrze''. Stroje tamtejszych błaznów przykuły wzrok wielu widzów i wywołały uśmiech na twarzach. Równie ciekawą sceną w ''Hamlecie'' była "scena z deszczem". W bardzo pomysłowy sposób, bez użycia prawdziwych kropel mogliśmy podziwiać ulewę w teatrze - na scenie. Scenografia w przedstawieniu jest surowa i monotonna, co godzi się ze stylem  teatru elżbietańskiego.  Livermore w swoim spektaklu akcję przeniósł na czasy lat 20 i 30 XX. wieku. Dzięki temu możemy mówić o nowoczesnej interpretacji  sztuki. Kostiumy, moim zdaniem nie zawsze pasowały do tego okresu, ale miejmy nadzieję, że miało to jakiś specjalny zamiar.

Dużo zdolnych ludzi intensywnie pracowało nad  spektaklem, aby widzowie mieli o nim jak najlepsze zdanie. Wiem, że wielu z was ma mieszane uczucia co do tej sztuki, ale nie zapominajmy o tym, że reżyser, aktorzy i mnóstwo  innych osób dało z siebie wszystko. (Nie musimy podawać im ręki z gratulacjami, że udało im się świetnie, ale oklaski lub po prostu zostanie na swoich miejscach po spektaklu tak wiele nie kosztuje. Aktorzy lubią się kłaniać, najczęściej trzy razy:)

Zuzanna Czekańska

1 Liceum Ogólnokształcące im. ks. Stanisława Konarskiego w Rzeszowie

Copyright © 2015. All Rights Reserved.