MOTTO TYGODNIA 
Nullum magnum ingenium sine mixtura dementiae fuit.
"Nie było wielkiego geniuszu
bez domieszki szaleństwa."
 Seneka Młodszy, De tranquillitate animi 17.10

I Liceum Ogólnokształcące w Rzeszowie

im. ks. Stanisława Konarskiego

35-030 Rzeszów; 3-go Maja 15

tel. 17 748 28 20  fax. 17 748 28 30

pierwsze w mediach 3

mscloudlogofanpage 1lo

kanal youtube 175

Archiwum wiadomości

office365info

Wkład wychowanków I Gimnazjum w Rzeszowie - R. Krogulskiego, J. Kotowicza w walkę o niepodległość

Tadeusz Ochenduszko

Wkład wychowanków I Gimnazjum w Rzeszowie Romana Krogulskiego iJana Kotowicza w  walkę o niepodległość na terenie powiatu rzeszowskiego pod koniec 1918 i na początku 1919 r.

    Odzyskiwanie przez Polskę niepodległości było procesem stopniowym. Umówiliśmy się jako naród, że dniem, który symbolizuje odrodzenie suwerennej ojczyzny jest 11 listopada. Corocznie w tym dniu obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości. Święto zostało uznane za państwowe na mocy ustawy z 23 kwietnia 1937r. Zniesione zostało ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945 r., a przywrócone ponownie ustawa sejmową z 15 lutego 1989r.

 
    11 listopada 1918 r. posłuszna do tej pory Niemcom Rada Regencyjna, pod presją całego narodu i na żądanie wszystkich liczących się sił politycznych, przekazała dowództwo nad powstającym Wojskiem Polskim Józefowi Piłsudskiemu. W tym samym dniu na froncie zachodnim, w Lasku Copiegne, Niemcy podpisały kapitulację. Na obszarze Królestwa Polskiego nastąpił wybuch wolności z tak wielką siłą, że rozbrojenie stacjonujących w nim oddziałów niemieckich było kwestią jeśli nie kilkunastu godzin to kilku dni.  
    Na tereny Zachodniej Galicji wolność zawitała wcześniej. Polacy wypowiedzieli posłuszeństwo Austro-Węgrom już 28 października, powołując w Krakowie Polską Komisję Likwidacyjną z Wincentym Witosem na czele. W następnych dniach przystąpili do obalania władz zaborczych i rozbrajania oddziałów austriackich na obszarze od Krakowa po Przemyśl i San. 30 i 31 października młodzież kierowana przez nieliczną kadrę oficerską rozbroiła wojska austriackie. 1 XI, w dniu Święta Zmarłych, mieszkańcy galicyjskich miast i wsi położonych na zachód od Sanu  radowali się odzyskaną wolnością.
    Mężem stanu, który symbolizuje odzyskanie niepodległości przez Polskę, jest Józef Piłsudski. 11 XI 1918 r. objął on władzę wojskową, a 14 XI władzę cywilną, ogłaszając się Tymczasowym Naczelnikiem Państwa.
    Mężami stanu, wokół których skupili się Polacy w pierwszych dniach wolności w Galicji Zachodniej na przełomie października i listopada 1918 r., byli: przewodniczący Polskiej Komisji Likwidacyjnej Wincenty Witos z Polskiego Stronnictwa Ludowego „Piast” i jego zastępca socjalista Ignacy Daszyński.
    Mężów stanu o mniej znanych nazwiskach, którzy organizowali mieszkańców do walki, do rozbrajania zaborców, bądź też do porządkowania codziennych, bieżących spraw w pierwszych dniach wolności, ma każde polskie miasto.
    W Rzeszowie było ich co najmniej kilku. Wśród nich znaleźli się dwaj wychowankowie I Gimnazjum: Roman Krogulski, który organizował władzę cywilną i Jan Kotowicz, który organizował władzę wojskową. Nazwisko tego drugiego wyszczególnione jest na tablicy Signum Laudis.
    Roman Krogulski urodzony w Rzeszowie w 1868 r., absolwent naszej szkoły z 1886 r., w 1895 r., w wieku 27 lat wszedł do Rady Miejskiej, w 1903 r., w wieku 35 lat został wiceburmistrzem, a w 1913 r., w wieku 45 lat burmistrzem naszego miasta. Podobnie jak wielu polityków jego pokolenia zachowywał lojalistyczną postawę wobec Austrii, starając się wykorzystywać możliwości jakie dawała autonomia. Po wybuchu I wojny światowej w 1914 r., nie zrywając z lojalizmem, jako członek Naczelnego Komitetu Narodowego w Krakowie, członek Powiatowego Komitetu Narodowego w Rzeszowie i przewodniczący Miejskiego Komitetu Narodowego w Rzeszowie organizował Legiony Polskie i zaopatrzenie materialne dla nich. Od postawy lojalistycznej zaczął odchodzić w lutym 1918 r. po pokoju brzeskim, w którym Niemcy i Austro-Węgry oddały Chełmszczyznę marionetkowemu państwu ukraińskiemu. 14 lutego zaprotestował przeciwko tej decyzji jako członek Wydziału Powiatowego w Rzeszowie, a 21 marca w imieniu rzeszowskiej Rady Miejskiej.
    12 X 1918 r., pięć dni po manifeście Rady Regencyjnej, który został odczytany przez Polaków jako faktyczna deklaracja niepodległości, Krogulski zwołał uroczyste posiedzenie Rady Miejskiej. Dzień później 13 X przemawiał podczas wiecu, na którym mieszkańcy Rzeszowa  masowo wyrazili swoje niepodległościowe aspiracje. Po powstaniu Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie zaistniała potrzeba organizowania jej terenowych delegatur. 2 XI Krogulski stanął na czele Powiatowego Komitetu Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Rzeszowie. Komitet nazywany był także Powiatową Komisją Likwidacyjną, Rządem Powiatowym lub Rządem Polskim Ziemi Rzeszowskiej. Celem tej instytucji było zlikwidowanie na obszarze powiatu związków z Austro-Węgrami, zorganizowanie polskiej administracji i polskich sił zbrojnych, zabezpieczenie mienia prywatnego i publicznego oraz zapewnienie aprowizacji.
    Przewodniczący Komitetu Roman Krogulski, pełniąc faktycznie funkcję starosty, zgodnie z potrzebą chwili wykazał się zdecydowaniem. Zaraz po objęciu władzy wydał rozporządzenie o stanie wyjątkowym, sądach doraźnych i karze śmierci, wprowadził godzinę policyjną, powołał ochotników od 18 do 50 roku życia do Straży Obywatelskiej. Po kilku dniach, nie zważając na niezadowolenie kupców, wprowadził maksymalne ceny na artykuły żywnościowe i przemysłowe.  W krótkim czasie doprowadził do ustabilizowania sytuacji i poprawy nastrojów ludności w mieście i powiecie. Działania Krogulskiego zyskały akceptację Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie, która 21 XI 1918 r. zatwierdziła go na stanowisku delegata, nazywanego też komisarzem, na Rzeszów i powiat rzeszowski. Funkcje tę pełnił najpierw z nominacji Polskiej Komisji Likwidacyjnej, a od 28 I 1919 r. z upoważnienia jej sukcesora Komisji Rządzącej dla Galicji i Śląska Cieszyńskiego oraz Górnej Orawy i Spisza. Po 1 VII 1919 r., kiedy to wszystkie ministerstwa Rzeczpospolitej Polskiej objęły w pełni władzę nad Galicją, Kragulski wrócił do obowiązków, które wynikały ze statutu Rady Miejskiej. Pracował dla dobra Rzeszowa do grudnia 1935 r. jako jego burmistrz, a od grudnia 1935 do lutego 1936 r. jako prezydent miasta.
    W tych gorących dniach, w którym rodziła się niepodległość monteskiuszowski podział władz na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, ustąpił doraźnie podziałowi władzy na cywilną i wojskową. Wojskowa, zgodnie z polską tradycją i dla dobra odradzającego się państwa, podporządkowana była cywilnej i wykonywała jej polecenia. Wszyscy byli jednak świadomi, że bez formacji wojskowych, władza cywilna nie była w stanie koordynować działań zmierzających do odbudowy państwa. Jednym z organizatorów wojska w Rzeszowie był 28letni Jan Stefan Kotowicz. Urodził się on w 1890 r. w Rzeszowie. W 1910 r. ukończył w tym  mieście I Gimnazjum, od 1912 r. działał w Związku Strzeleckim, od 1914 r. jako żołnierz Legionów walczył m. in. w bitwach pod Laskami, Borzechowem i Krzywopłotami. Jesienią 1917 r. wraz z Tadeuszem Münichem, Stefanem Mokrzyckim i Kazimierzem Kublinem zorganizował w Rzeszowie i powiecie rzeszowskim Polską Organizację Wojskową. Jesienią 1918 r. liczyła ona w powiecie ok. 300 członków, a w mieście 160. W jej skład wchodziła młodzież obu rzeszowskich gimnazjów, Seminarium Nauczycielskiego oraz młodzież robotnicza i rzemieślnicza. Członkowie POW szkolili się do walki, różnymi sposobami zdobywali broń, prowadzili działalność uświadamiającą, zachęcali żołnierzy służących w armii austriackiej do dezercji, opracowywali plany opanowania obiektów wojskowych i cywilnych.
     W momencie rozpadu Austro-Węgier byli gotowi do akcji. Sprawnie opanowali obiekty cywilne, a kilkanaście godzin później wojskowe. W pierwszej kolejności rozbroili nieskorych do stawiania oporu żołnierzy narodowości czeskiej i ukraińskiej, a na końcu austriackiej. Oddziałom POW pomocy udzieliła Organizacja Obrony Narodowej. Po oswobodzeniu Rzeszowa utworzono milicje obywatelską, tj. formację, która w imieniu obywateli pilnowała porządku w mieście. Dowództwo nad milicją objął porucznik Jan Kotowicz. Z ramienia burmistrza Krogulskiego cywilny nadzór nad nią sprawował absolwent I Gimnazjum z 1895 r., wiceprzewodniczący Komitetu Powiatowego PKL, Kazimierz Wilusz. Kotowicz dowodził milicją do początku 1919 r. Później udał się na front, by walczyć z Ukraińcami o Galicję Wschodnią, a kilka miesięcy później skierowany został do walk z bolszewicką Rosją.
    Żyjąc w suwerennej Polsce, która nie jest wolna od problemów gospodarczych i społecznych, myśląc o codziennych kłopotach i o wyzwaniach, jakie stawia nam współczesność, upraszczamy niekiedy naszą historię. Jest to naturalne. Nie ma przekłamania jeżeli słyszymy, że przewodnikami w drodze do naszej niepodległości w 1918 r. byli: Józef Piłsudski, Roman Dmowski i Ignacy Paderewski. Pamiętajmy jednak, że ci mężowie stanu niewiele by zwojowali bez pomocy tysięcy oddanych im patriotów. Pamiętajmy też, że każde miasto może i powinno szczycić się, że u schyłku niewoli narodowej i w pierwszych miesiącach niepodległości miało lokalnych przewodników. Bądźmy dumni, że wśród nich byli wychowankowie naszego gimnazjum Roman Krogulski, Jan Kotowicz i wspomniany Kazimierz Wilusz.
    W listopadowy pogodny dzień idąc ulicą Lisa Kuli, w kierunku połudnowym od Skweru Ks. Infułata Walentego Bala, przechodząc obok budynku nr 5, spójrzmy na ufundowaną przez mieszkańców Rzeszowa w 2008 r. tablicę i wspomnijmy naszego lokalnego męża stanu Romana Krogulskiego, który 95 lat temu zastanawiał się: jak systemem kartkowym rozdzielić mąkę, kaszę i ziemniaki, ile procent ziemniaków dodawać do mąki przeznaczonej na wypiek chleba, jakie podjąć działania, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się grypy hiszpanki, jak ograniczyć rozmiary ubóstwa, które budynki przeznaczyć na prowizoryczne szpitale, noclegownie, ile szkół ma się uczyć w jednym budynku szkolnym itd.
    Przechodząc obok tablicy Signum Laudis w I Liceum, ewentualnie idąc ul. Dekerta w kierunku ul. Słowackiego, przystańmy na chwilę przy skwerze Płk. Jana Stefana Kotowicza, a stojąc na nim spójrzmy w prawo, na dom oznaczony numerem 4, w którym mieszkał płk. Kotowicz i na umieszczoną na nim tablicę ufundowaną przez obywateli naszego miasta w 2001 r. Wspomnijmy skromnego oficera, który kierował akcją rozbrajania zaborców w Rzeszowie, a później zabezpieczał dobytek mieszkańców. Pamiętajmy też, że ich działalność była skuteczna, gdyż dysponowali poparciem zdecydowanej większości obywateli i dane im było pełnić służbę publiczną pośród społeczność biednej, umęczonej wojną, ale w atmosferze obywatelskiej zgody i wyrozumiałości.

1 Liceum Ogólnokształcące im. ks. Stanisława Konarskiego w Rzeszowie

Copyright © 2015. All Rights Reserved.