Inter arma silent Musae

mamada350

Inter arma silent Musae. W czasie wojny milkną muzy. Milkną, bo nie ma na nie czasu, gdy się pakuje pospiesznie, mając gestapowca za plecami. Milkną, bo jest za mało miejsc w obozie, gdzie można wyciągnąć zeszyt, nie brudząc go wszechobecną krwią. Milkną, bo o czym miałyby śpiewać, co opiewać i wychwalać? Śmierć, mord, zniszczenie? A może prostytucję w obozach koncentracyjnych? Inter arma silent Musae. To prawda. Po wojnie się jednak budzą i wzmocnione głosem nowego pokolenia opowiadają o tym, co widziały podczas długiego, zimowego snu.


I właśnie takimi muzami, które pozwalają nam ujrzeć tę dawno zaginioną rzeczywistość, stali się na czas odgrywania sztuki Bogdana Renczyńskiego aktorzy Teatru Maska w Rzeszowie. Zaprezentowany po raz pierwszy w listopadzie ubiegłego roku spektakl Mama da jest przepełniony strachem i bólem kobiet, których historię opowiada. Kobiet, które wbrew własnej woli stały się prostytutkami i to w najgorszym możliwym miejscu na ziemi – w obozie koncentracyjnym.

Razem z aktorami, którzy na oczach widzów przeprowadzają próbę generalną nowej sztuki, próbujemy zrozumieć, kim były i co czuły jej bohaterki. Dzięki niezwykle plastycznemu przenikaniu się scen od swobodnego spotkania kolegów pracujących nad nowym dziełem, aż do wypowiedzi świadków wojennych tragedii, zyskujemy coś niezwykłego – oto tamten stary, miniony świat powraca do nas z pełną wyrazistością swojego okrucieństwa. Jesteśmy wolnymi Europejczykami, siedzimy w sali widowiskowej w całkowicie demokratycznym i cywilizowanym kraju, jednocześnie stojąc na środku pokoju z zakratowanymi oknami, umywalką, stołem i dwoma krzesłami. Jesteśmy tu, ale słyszymy krzyki niemieckich żołnierzy. Żyjemy, a tak naprawdę umieramy wraz z czwórką zniewolonych kobiet.

Łatwo jest zapomnieć to, co było, przejść nad czymś do porządku dziennego. Dobrze, że wtedy swoje jasne głowy podnoszą wiecznie obecne muzy, a bohaterowie dawnych czasów zza pożółkłych kartek pamiętników przypominają nam o tym, o czym zapomnieć nie wolno.

 

Natalia Szumna, 1b