MOTTO TYGODNIA 
 In magnis et voluisse sat est
"W rzeczach wielkich wystarczy chcieć."
 Sextus Propertius

I Liceum Ogólnokształcące w Rzeszowie

im. ks. Stanisława Konarskiego

35-030 Rzeszów; 3-go Maja 15

tel. 17 748 28 20  fax. 17 748 28 30

pierwsze w mediach 3

mscloudlogofanpage 1lo

kanal youtube 175

Archiwum wiadomości

office365info

Iluzje w teatrze krakowskim

Iluzjeiluzje

Występują:
Anna Dymna
Katarzyna Gniewkowska
Juliusz Chrząstowski
Krzysztof Globisz
oraz Marta Mazurek (PWST)

 

Kochać czy być kochanym? Co to jest miłość? Czy to tylko uczuciem, czy też odpowiedzialność, poświęcenie i bycie przy swojej połówce do końca swoich dni? A może miłość to kłamstwo w dobrej wierze? Prawdziwa miłość może być tylko odwzajemniona... Ale jak się szczerze kogoś kocha, a ta osoba uczucia nie odwzajemnia, to już nie jest prawdziwa miłość?

Siedząc w wygodnych fotelach Dużej Sceny w Teatrze Starym w Krakowie, widz wyobraża sobie sceny, obrazy i emocje jakie tworzyły się na twarzach bohaterów, podczas gdy aktorzy przez osiemdziesiąt pięć minut siedzą i opowiadają historie dwóch małżeństw. Los sprawił, że połączyła ich miłość, lecz nieszczęśliwa... Przyjaźń czy kochanie? Najłatwiej zakryć romans przyjaźnią.

Jako pierwszy na scenę wchodzi Juliusz Chrząstowski. Jego spokojny, delikatny głos sprawia, że na samym początku sztuki, nasze ciała się rozpływają, szukają najwygodniejszej pozycji. Aktor wciela się w rolę Danny'ego, męża Sandry - Anna Dymna. To ona wchodzi jako druga na scenę i przedstawia swą postać. Delikatnie siada obok Danny'ego i jak gdyby nigdy nic opowiada o miłości. Dzięki mikrofonom, oprócz słów bohaterów, słyszymy bicie serc oraz intymny oddech, który oddaje emocje. Następnie na scenie pojawia się Krzysztof Globisz opowiadający o historii Alberta, a tuż po nim ukazuje się Katarzyna Lewińska, która dopełnia wstęp historią Margaret. Pozornie szczęśliwe pary kryją w sobie resztki pożądania i obowiązków wobec siebie. Wyrypajew przez surową strukturę sztuki, blade kolory kostiumów, cichą muzykę, która snuje się delikatnie podtrzymując hipnotyzujące tempo monologów, chciał wydostać z tekstu jak najwięcej. Udało się. Sprawił, że nasz umysł oraz wyobraźnia ożywa. Najważniejszą rzeczą były słowa, historie i fakty jakie przekazali nam wyśmienici aktorzy. Można by „oglądać'" tę sztukę z zamkniętymi oczami, lecz gdy już się je zamknie chce się znowu otworzyć, by spoglądając na mimikę aktorów wyobrażać sobie jeszcze piękniejsze obrazy.
Po oglądnięciu i wysłuchaniu spektaklu człowiek głęboko zastanawia się nad jego sensem, aż w końcu dochodzi do wniosku, że życie oraz miłość są jedną wielką iluzją, którą każdy odbiera inaczej.

Zuzanna Czekańska III D

1 Liceum Ogólnokształcące im. ks. Stanisława Konarskiego w Rzeszowie

Copyright © 2015. All Rights Reserved.